Koszulka Miś Wojtek

Nowy produkt

Rozmiar uniwersalny dla chłopca i dziewczynki

Więcej szczegółów

17 Przedmioty

49,00 zł brutto

-20,00 zł

69,00 zł brutto

Więcej informacji

Najwyższej jakości materiał, 100% bawełna. Nadruk wykonany najnowszą technologią DTF (bardzo trwały i odporny na pranie), który idealnie odwzorowuje każdy detal naszej grafiki.

Grafika przedstawia Misia Wojtka, którego uwielbiają dzieci.

Wśród wielu pasjonujących opowieści z okresu II wojny światowej nie brakuje i takich, w które po prostu ciężko uwierzyć. Na szczególną uwagę zasługuje opowieść o Wojtku, niedźwiedziu brunatnym, który stał się polskim żołnierzem. Brzmi niewiarygodnie? Historia niedźwiedzia weszła na trwałe do polskiej historiografii i do dzisiaj wzbudza zainteresowanie wielu czytelników, którzy nie mogą uwierzyć, że wydarzyła się naprawdę. Bo, jak to – niedźwiedź na froncie? A jednak.

Wojtek towarzyszył żołnierzom w życiu codziennym, będąc nieodłącznym elementem 2. Korpusu. Spał przy namiocie, często uwiązany na sznurku, który wyglądał groteskowo na szyi potężnego zwierzaka. W ramach zabawy siłował się z żołnierzami, a ci z czułością odnosili się do ulubieńca. Początkowo żołnierze jakoś dawali sobie rady z potężnym zwierzakiem, ale później – gdy też już zmężniał – nie dawał szans żadnym rywalom w improwizowanych zapasach. Pokonanych lizał po twarzy i nigdy nie zrobił nikomu krzywdy, co w gruncie rzeczy można określić jako mały cud. Polacy z ułańską wręcz fantazją ufali Wojtkowi, czyniąc z niego na pół-żołnierza. Niedźwiedź został nawet wpisany do stanu kompanii w stopniu szeregowego. Później oficjalnie awansowano go do stopnia kaprala. Jest to swego rodzaju kuriozum, które jednak należy osadzić w realiach specyficznej sytuacji Polaków z 2. Korpusu. Wielu żołnierzy utraciło na skutek wojny i okupacji rodziny, dobytek całego życia, byli więzieni, torturowani, cudem uniknęli śmierci. Obecność Wojtka była dla nich odskocznią od wojennej codzienności, pewną ulgą w cierpieniu. Niedźwiedzia traktowano jak maskotkę korpusu, ale z ogromnym wyczuciem i troską. Mógł spać z żołnierzami w namiocie, jadł z nimi posiłki, uczestniczył w zabawach. Podobno uwielbiał piwo, które pił wprost z butelki – tak jak niegdyś mleko. Żołnierze zaakceptowali jego obecność i uznali za kolegę, który przebył z nimi trudny szlak bojowy, nawet walczył ramię w ramię.

Klienci którzy zakupili ten produkt kupili również: