Czapka MIŚ WOJTEK dziecięca
search
  • Czapka MIŚ WOJTEK dziecięca
  • Czapka MIŚ WOJTEK dziecięca
  • Czapka MIŚ WOJTEK dziecięca
  • Czapka MIŚ WOJTEK dziecięca
  • Czapka MIŚ WOJTEK dziecięca
  • Czapka MIŚ WOJTEK dziecięca
  • Czapka MIŚ WOJTEK dziecięca

Czapka MIŚ WOJTEK dziecięca

39,00 zł
Brutto

Czarna czapka wysokiej jakości.

Rozmiar uniwersalny dla dzieci.

Ilość

 

BEZPIECZNA PŁATNOŚĆ

Czapka uszyta z cienkiego elastycznego materiału, dzięki czemu idealnie pasuje do każdego kształtu głowy.

Idealna do codziennego noszenia lub do uprawiania sportów na zewnątrz.

Trwały nadruk wykonany nowoczesną metodą DTF.

Wśród wielu pasjonujących opowieści z okresu II wojny światowej nie brakuje i takich, w które po prostu ciężko uwierzyć. Na szczególną uwagę zasługuje opowieść o Wojtku, niedźwiedziu brunatnym, który stał się polskim żołnierzem. Brzmi niewiarygodnie? Historia niedźwiedzia weszła na trwałe do polskiej historiografii i do dzisiaj wzbudza zainteresowanie wielu czytelników, którzy nie mogą uwierzyć, że wydarzyła się naprawdę. Bo, jak to – niedźwiedź na froncie? A jednak.

Wojtek towarzyszył żołnierzom w życiu codziennym, będąc nieodłącznym elementem 2. Korpusu. Spał przy namiocie, często uwiązany na sznurku, który wyglądał groteskowo na szyi potężnego zwierzaka. W ramach zabawy siłował się z żołnierzami, a ci z czułością odnosili się do ulubieńca. Początkowo żołnierze jakoś dawali sobie rady z potężnym zwierzakiem, ale później – gdy też już zmężniał – nie dawał szans żadnym rywalom w improwizowanych zapasach. Pokonanych lizał po twarzy i nigdy nie zrobił nikomu krzywdy, co w gruncie rzeczy można określić jako mały cud. Polacy z ułańską wręcz fantazją ufali Wojtkowi, czyniąc z niego na pół-żołnierza. Niedźwiedź został nawet wpisany do stanu kompanii w stopniu szeregowego. Później oficjalnie awansowano go do stopnia kaprala. Jest to swego rodzaju kuriozum, które jednak należy osadzić w realiach specyficznej sytuacji Polaków z 2. Korpusu. Wielu żołnierzy utraciło na skutek wojny i okupacji rodziny, dobytek całego życia, byli więzieni, torturowani, cudem uniknęli śmierci. Obecność Wojtka była dla nich odskocznią od wojennej codzienności, pewną ulgą w cierpieniu. Niedźwiedzia traktowano jak maskotkę korpusu, ale z ogromnym wyczuciem i troską. Mógł spać z żołnierzami w namiocie, jadł z nimi posiłki, uczestniczył w zabawach. Podobno uwielbiał piwo, które pił wprost z butelki – tak jak niegdyś mleko. Żołnierze zaakceptowali jego obecność i uznali za kolegę, który przebył z nimi trudny szlak bojowy, nawet walczył ramię w ramię.

jasne pudło lodówka
4 Przedmioty

Specyficzne kody

MPN
liczone Kuba 3.03.26