Najczęściej kupowane

Promocje

Nowe produkty

Co znaczy bycie kibicem?

Co znaczy bycie kibicem? - Wypowiedź kibica

0 komentarze

Co znaczy bycie kibicem?

Z pozoru proste pytanie, na które nie da się prosto odpowiedzieć...Kibicem jest człowiek który, ubrany w koszulkę klubową, z szalikiem na szyi idzie na mecz swojej drużyny. Kibicem jest również człowiek który ulegając (najczęściej) negatywnym przekazom medialnym, w obawie o swoje zdrowie, wykupuje abonament stacji telewizyjnej i zamiast usiąść z innymi kibicami na trybunie, siada na fotelu w swoim mieszkaniu i wpatrując się w „szklany ekran”, śledzi toczące się wydarzenia

Ale są też i tacy kibice, którzy za swoim klubem, jadą na drugi koniec kraju czy Europy, nie patrząc na to, że data wyjazdu pokrywa się przykładowo z urodzinami kogoś z rodziny, a sama podróż pochłonie nie małe wydatki i koliduje czasowo z innymi zajęciami. Nie patrzą na prognozę pogody kupując bilet, ani na szereg innych okoliczności których mnożyć można w nieskończoność.

Rozpiętość pojęcia „bycie kibicem” jest tak szerokie, jak szeroka jest rozpiętość przytoczonych przykładów. Każdy definiuje je pod swoim kątem i według swojego uznania. Nie ma tu żadnych schematów ani instrukcji. Stratą czasu jest słuchanie wywodów psychologów i socjologów społecznych, bo takiej definicji nie da się „ubrać” w ramy. Dla kibiców, o których piszę ja - kibicowanie to pasja zdecydowanie wykraczająca poza 90 minut meczu (plus to co doliczy arbiter).
I chociaż cały czas wszystko kręci się wokół sportu, to samo wydarzenie sportowe jest tylko częścią czegoś zdecydowanie bardziej ważnego. To w związku z byciem kibicem, zawiązały się i zawiązują przyjaźnie i więzi które są trwalsze niż te szkolne, wakacyjne czy zawodowe. Bycie kibicem, to świadomość tego, że jest grupa ludzi która na świat i otaczającą nas rzeczywistość patrzy w podobny sposób. Grupa ludzi podobnych charakterem, która pamięta o tobie niezależnie od tego czy jest dobrze czy źle.
Grupa która nie zwraca uwagi na to ile masz pieniędzy na koncie, ani na to czy jesteś akwizytorem, bankierem czy bezrobotnym...Ktoś się może oburzyć i powiedzieć : „Przecież chodzisz/jeździsz na mecze swojej drużyny, dopingujesz ją po to żeby wygrywała. To jest podstawą”. Niestety, to tylko prosty banał. Patrząc na poziom polskiej piłki klubowej, mało w niej miejsca na zachwyty. Gdyby kibicowanie uzależnione było od poziomu, jaki prezentują zawodnicy, to nasze rodzime rozgrywki, oglądałaby garstka ludzi. Gdyby zależało to tylko od efektownych zagrań, strzałów i goli, nie było by tylu chętnych, żeby w środku tygodnia wsiąść w pociąg i jechać na drugi „koniec świata”, albo zdzierać gardło na meczu z przedostatnią drużyną w tabeli.
To właśnie kibice sprawiają, że ta ligowa „kopanina” nie jest tak szara jaką sama w sobie jest. Kibicowanie to czas spędzony razem, to setki godzin w podróży, to chrzciny, urodziny, rocznice, pogrzeby, to pamięć, to jak rodzina. Kibicowanie wiąże się z tradycją, utartymi schematami i zasadami, radością z przebywania w swoim otoczeniu, natomiast wynik zakończonego meczu, rundy czy sezonu, w tym kontekście, jest jedynie statystyką. To pasja którą ciężko zdefiniować, a spoiwem łączącym te wszystkie zachowania jest ukochany klub.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz